Po godzinach też sie lubimy...













Na obiedzie w Balatonie
wszyscy zebraliśmy się.
Pani Kasia i Maurycy,
Ela, Pchełka, Kruszi też.
Pan właściciel ucieszony
kolejeczki postawił dwie,
żeby wszystko smakowało-
jak to zrobić to on wie.
Najpierw zupka poszła w ruch,
potem placki pycha były,
a po lodach ze śmietanka
nic byśmy więcej nie zmieściły.
Na obiedzie w Balatonie
wszyscy spotkaliśmy się
potem piwko w Bunkrze Sztuki
i imprezki były dwie.
Autor Katarzyna Kołodziej